Morze Bałtyckie
Uniwersytet Gdański
W ostatnim tygodniu marca 2025 r. odbył się rejs badawczy na Morze Bałtyckie. Organizatorem i kierownikiem ekspedycji na pokładzie r/v OCEANOGRAF - jednostki badawczo-szkoleniowej Uniwersytetu Gdańskiego - był dr hab. Leszek Łęczyński, profesor UG.
Głównym celem badań było szczegółowe zbadanie charakterystyki geochemicznej i mineralogicznej konkrecji żelazisko-manganowych (Fe-Mn) z południowej części Morza Bałtyckiego. Badania te mogą mieć istotny wkład w oszacowaniu zasobów, które zostały ujęte w ostatniej edycji Bilansu perspektywicznych zasobów kopalin Polski. Jednocześnie badania uzupełnią lukę badawczą nad konkrecjami Fe-Mn z Polskiej Wyłącznej Strefy Ekonomicznej. Materiały zebrane podczas rejsu będzie można obejrzeć w Muzeum Geologicznym PIG-PIB podczas wystawy okresowej poświęconej Bałtykowi.
Zapraszamy do lektury dziennika z wyprawy :)
23 marca 2025
Niedziela, wieczór
Dzień 1 – zamustrowanie na statku r/v OCEANOGRAF
Wjeżdżamy do portu. Słońce już zaszło, ale niebo jest czyste, piękna łuna po zachodzie słońca, widać pierwsze gwiazdy. Statek czeka na nas u nabrzeża.
Rozpakowujemy samochody. Pojemniki na próby i materiały przenosimy na statek prosto do „labu” (laboratorium). Z labu przechodzimy korytarzem do mesy. Tu jest „jakby” luksusowo! A co najważniejsze, jest bardzo ciepło i czeka na nas gorąca herbata.
Kierownik rejsu przydziela nam kajuty. Rewelacyjne, przestronne. Otrzymujemy pościel. Rozpakowujemy się.
Powoli zbiera się załoga ekspedycji badawczej. Jest nas ośmioro:
- dr hab. Leszek Łęczyński, prof. UG - kierownik rejsu, geolog morza, Wydział Oceanografii Geografii, Uniwersytet Gdański
- dr inż. Adam Kaizer – prodziekan ds. studenckich i promocji wydziału, Uniwersytet Morski, Wydział Nawigacyjny UMG, członek ekspedycji w ramach stażu, operator drona podmorskiego
- mgr Angela Popławska – doktorantka, geochemik, Wydział Oceanografii Geografii, Uniwersytet Gdański, koordynator prac badawczych rejsu, fascynuje się konkrecjami Fe-Mn
- mgr Michał Pilaszkiewicz – doktorant z Wydziału Geologii UW, koordynator morskich prac badawczych rejsu, zbiera materiał do pracy naukowej nt. mineralogii i geochemii konkrecji polimetalicznych,
- Wojciech Bachaj – student, II rok studiów mgr o specjalizacji geologia, Wydział Oceanografii Geografii, Uniwersytet Gdańsk, podczas rejsu będzie obsługiwał dron podwodny, interesuje się wpływem wraków na morfologię dna
- Patryk Kurek – student, I rok studiów mgr na kierunku oceanografia chemiczna, Wydział Oceanografii i Geografii UG, zajmuje się badaniami rtęci w planktonie morskim, poszukuje także innych kierunków badawczych na morzu
- dr Jan Krawczewski – geolog, Muzeum Geologiczne PIG-PIB
- dr Magdalena Sidorczuk – geolog, Muzeum Geologiczne PIG-PIB, dokumentuje wyprawę
Oprócz grupy badawczej, na statku jest 7 członków załogi. Kapitanem rejsu jest Artur Kamiński, gotuje Arek (świetnie gotuje!).
Późnym wieczorem rozchodzimy się do kajut.
24 marca 2025
Poniedziałek
Dzień 2 – pierwszy dzień na morzu
Pogoda łaskawa, dobra widoczność, wiatr umiarkowany, fala ok. 1 m
Wstajemy ok. godz. 6, pół godziny później jemy pyszne śniadanie. Na „deser” niektórzy z nas zażywają profilaktyczną porcję znanego leku na nudności. Po śniadaniu jesteśmy szkoleni z procedur bezpieczeństwa. Punktualnie o godz. 7 wypływamy z portu w Gdyni i kierujemy się prosto na pole badawcze zlokalizowane w rynnie słupskiej. Zaczyna miarowo kołysać…
Płyniemy z prędkością ok. 10 węzłów. Mamy dużo czasu na poznanie statku.
Po obiedzie, który jest podany w porze mojego zwykłego drugiego śniadania, zostaje ogłoszony alarm próbny. Zabieramy kamizelki ratunkowe i kombinezony termoizolacyjne z kabin. Stawiamy się w komplecie na górnym pokładzie, gdzie I oficer zapoznaje nas z procedurami postępowania na wypadek sytuacji kryzysowej.
W ciągu 12 godzin pokonujemy dystans ponad 250 km, pogoda wciąż dopisuje. Z mostka kapitańskiego obserwujemy zachód słońca, następnie dopływamy na obszar pierwszego z wyznaczonych pól badawczych. Dzień kończymy spotkaniem naukowym poświęconym konkrecjom Fe-Mn z Bałtyku przygotowanym przez Michała. Później Profesor Leszek Łęczyński prezentuje nam filmy z ekspedycji polarnych na Spitzbergen realizowanych dzięki rejsom statku Horyzont, którego z kolei armatorem jest Uniwersytet Morski, jak i wcześniejszym wyprawom Oceanografem na morze Bałtyckie. Poznajemy możliwości badawcze statku r/a Oceanograf, wciąż teoretycznie, ale po krótkiej nocy ma się zmienić…
25 marca 2025
Wtorek
Dzień 3 – drugi dzień na morzu, pierwszy dzień badań
Pogoda łaskawa, dobra widoczność, wiatr umiarkowany, fala ok. 1 m
Dzień zaczynamy od omówienia planu dnia z kapitanem i załogą na mostku kapitańskim. Otrzymujemy instrukcje dotyczące zasad bezpieczeństwa i ruszamy do pracy. Po zajęciu pozycji statku, kapitan daje nam zielone światło do rozpoczęcia działań, otwieramy boczą furtę i przechodzimy do pobierania prób czerpakiem van Veena. Pobrane z dna próbki, z głębokości ok. 55 metrów, będą wykorzystane w badaniach geochemicznych i mineralogicznych wykonywanych przez Michała oraz w analizach geochemicznych wykonywanych przez Angelę w celu określenia zanieczyszczenia metalami ciężkimi osadów dennych. Część pobranego materiału trafi także do Muzeum Geologicznego PIG-PIB.
Pobieranie prób czerpakiem van Veena
Następnie nasi operatorzy dronów podwodnych – Adam i Wojtek – przystępują do przygotowania filmowania dna morskiego. Do tego celu używają kolejno dwóch kamer ROV:
- CHASING ROV M2 z laserem
- CHASING ROV M2 PRO-MAX
Oprócz fascynujących zdjęć dna z głębokości 54-55 metrów, natrafiamy na grupę ryb przypominających flądry.
W międzyczasie pogarsza się pogoda, zaczyna mocniej wiać, widzimy pierwsze grzywacze, morze osiąga 3 w skali Bouforta. W tych warunkach, mocno już zmarznięci, przystępujemy do pobierania większych wycinków dna za pomocą próbnika skrzynkowego tzw. „box corer”. Pobrany osad jest bardzo gliniasty i stawia opór w kolejnych podejściach wyciągnięcia go z próbnika. Dopiero po pewnym czasie, niechętnie opuszcza metalowy box.
Wszystkie zebrane materiały od razu trafiają do pokładowego laboratorium, gdzie są opisywane i segregowane w zależności od planowanych dalszych analiz.
Dzień był długi i dosyć męczący ze względu na chłód i zimny wiatr, ale na szczęście dba o nas Arek – mistrz kuchni, który szykuje dla nas przepyszne regenerujące posiłki.
Wieczorem statek rusza na kolejne pole badawcze.
26 marca 2025
Środa
Dzień 4 – trzeci dzień na morzu, drugi dzień badań
Pogoda całkiem przyjemna, słońce nieśmiało wygląda zza chmur, dobra widoczność, wiatr umiarkowany.
Plan badawczy jest bardzo ambitny, a oczekiwania też niemałe. Przystępujemy do działania na kolejnym poligonie badawczym. W ruch idzie czerpak, w gotowości są drony i box corer. Pobieramy kolejne próby. W większości z nich odnotowujemy konkrecje Fe-Mn, czasem bardzo drobne do 2 cm średnicy o nieregularnych kształtach, czasem widzimy tylko brunatno-czarne obwódki na otoczakach skandynawskich, czasami, gdy mamy nieco więcej szczęścia, trafiamy na próby wzbogacone w sferoidalne lub uchokształtne konkrecje o wymiarach nawet do ok. 3 cm. Nasz apetyt na kolejne konkrecje rośnie z każdą kolejną wzbogaconą próbką. Aż tu na nagle, w jednym z kolejnych punktów badawczych, na głębokości ok. 85 m natrafiamy na dno gęsto usiane konkrecjami o pokaźnych, nie odnotowanych dotąd średnich, sięgających nawet 12 cm. Jest ich dużo i są duże. Wiele z nich ma foremne kształty z wyraźnie widocznym jądrem kondensacji, którym najczęściej jest otoczak. Od razu decydujemy, że w tym miejscu należy sfilmować dno, żeby poznać zagęszczenie i rozmieszczenie konkrecji. Dron przekazuje nam obraz na górę, który oglądamy na bieżąco na ekranie telefonu. Jesteśmy rozemocjonowani, gdyż zdajemy sobie sprawę, że jeszcze nikt przed nami nie miał możliwości oglądania dna bałtyckiego tak obficie usianego konkrecjami. Z tych osadów pobieramy także próby box corerem. Prawdziwe żniwa ;-)
Wieczorem ponownie oglądamy filmy i zdjęcia z dna pokrytego gęsto konkrecjami Fe-Mn. Kładziemy się spać zmęczeni, ale szczęśliwi. Warto było marznąć :)
Pobieranie prób z dna morskiego za pomocą próbnika skrzynkowego tzw. box corer
27 marca 2025
Czwartek
Dzień 5 – czwarty dzień na morzu, trzeci dzień badań
Pogoda znośna, słońce próbuje przedrzeć się przez chmury, na ogół dobra widoczność, chociaż momentami wokół statku gęstnieje mgła, wiatr stopniowo się wzmaga do ok 3 bft, w porywach do 4 bft
Z naszego dzisiejszego poligonu badawczego widzimy na horyzoncie dwie platformy wiertnicze ORLEN Petrobaltic.
Odprawę na mostku i pracę zaczynamy wcześniej niż w poprzednich dniach obawiając się, że nie starczy nam czasu, aby wykonać wszystkie zaplanowane prace. Działamy szybciej niż zwykle, także dlatego, że razem z załogą statku stanowimy już zgrany zespół. Każdy wie co i w jakiej kolejności trzeba robić. Niestety, po kilku pobranych czerpakiem próbach, okazuje się, że to pole badawcze nie jest tak bogate w konkrecje, jak tego oczekujemy. Nie poddajemy się. Uruchamiamy dron, aby ocenić jak jest ukształtowane dno i czy w ogóle mamy szansę na obfite łowy. Obraz z drona potwierdza nasze obawy.
Po 3 godzinach pracy, załoga zaprasza wszystkich na kawę do mesy. Na miejscu okazuje się, że jeden z członków załogi – Mariusz pracujący od rana z nami na pokładzie ma dziś urodziny! Śpiewamy mu gromkie „sto lat”, a Artur zaskakuje wszystkich świeżo upieczonym pysznym tortem.
Wracamy na pokład i pracujemy dalej. Niestety kolejne poligony badawcze nie są już takie bogate w konkrecje jak byśmy sobie tego życzyli. Taki los naukowca ;-)
Przemarznięci i zmęczeni zostajemy na morzu na kolejną noc.
28 marca 2025
Piątek
Dzień 5 – piąty dzień na morzu, czwarty dzień badań
Pogoda korzystna, lekka mgła, delikatny wiatr.
Noc spędziliśmy na ostatnim poligonie badawczym. Zaraz po śniadaniu, kontynuujemy prace. Pobieramy próby czerpakiem, a na jednej z lokalizacji zanurzamy dron. Do dna mamy 77 metrów. Konkrecje Fe-Mn zostają zarejestrowane, ale nie jest ich dużo. Przed południem mamy komplet próbek i kilka filmów podmorskich. Tym samym kończymy część badawczą rejsu, ale nie jest to koniec wyprawy. W Gdyni będziemy dopiero za kilka godzin. W tym czasie musimy wysprzątać pokład, laboratorium i nasze kabiny. Mopy i ścierki idą w ruch.
Podsumowanie
Podczas rejsu zebrano materiał badawczy z 6 poligonów badawczych z rejonu południowego Bałtyku. Próbki pobrano z 47 wyznaczonych punktów badawczych. W sumie zebrano ponad 68 próbek wody, osadów i konkrecji Fe-Mn. Trasa rejsu przekroczyła 310 mil morskich.
Wybrane zebrane materiały będzie można obejrzeć na wystawie o Bałtyku w Muzeum Geologicznym PIG-PIB w Warszawie już w grudniu tego roku. Zapraszamy :)
Rejs badawczy został zrealizowany w ramach umowy o współpracy pomiędzy PIG-PIB a UG z 2024 roku (https://www.pgi.gov.pl/aktualnosci/display/15400-umowa-pig-pib-z-uniwersytetem-gdanskim.html)